Glebuś najlepszy :)
Autor admin on grudzień 4th, 2007
Wbrew oczekiwaniom większości internautów zwycięzcą You Can Dance został Maciek ‘Gleba’ Florek. Dlaczego tak mówię? Na większości stron o programie, również na oficjalnej wyniki ankiet były bardzo zbliżone. Najczęściej największym poparciem cieszył się Roofi, czasem ponad 50 %, Maciek był na miejscu drugim a najmniej głosów uzyskiwała przeważnie Ania. Prawdę mówiąc miałem podejrzenia, że wcale tak się nie musi skończyć. Zresztą przed nami mimo wszystko był jeszcze jeden odcinek, który jak widać mógł zmienić sympatie telewidzów.
Właściwie od początku Roofi był jednym z faworytów. Najpierw kiedy w programie była jeszcze Diana, obydwoje cieszyli się największym poparciem. Później, po jej odpadnięciu wydawało się, że pozycja Roofiego jest niezagrożona. Na pewnym etapie coś się zaczęło jednak zmieniać. Moim zdaniem był to moment, w którym odpadła Natalia, która była bardzo wszechstronna i cieszyła się dużą sympatią wśród telewidzów. Dianie i Roofiemu zaczęto zarzucać, że tańczą ciągle to samo i właściwie nie potrafią specjalnie nic więcej. Z tym się nie do końca zgadzam bo uważam, że obydwoje bardzo dobrze sobie radzili również w klimatach, które nie były im specjalnie bliskie. Nie ulega jednak wątpliwości, że z czwórki, która pozostała tuż przed finałem, za bardziej wszechstronnych tancerzy uważani byli Ania i Maciek i tutaj nie ma co polemizować, bo faktycznie tak jest.
Maciek okazał się czarnym koniem You Can Dance. Nie sądzę aby ktoś po pierwszych programach na niego stawiał. Z odcinka na odcinek okazywał się jednak bardzo pracowitym tancerzem, który nie boi się wyzwań. Z ust jurorów bardzo rzadko słyszał słowa krytyki a występy parowe z jego udziałem zawsze należały do najlepszych. Podsumowując - mimo wielkiej sympatii do pozostałych uczestników mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że Maciek wygrał zasłużenie i bardzo mnie cieszy jego zwycięstwo. Mam jednak nadzieję, że jeszcze nie raz dane nam będzie usłyszeć nie tylko o Glebie, ale także o pozostałych równie utalentowanych uczestnikach tego świetnego programu :)
Na koniec wklejam bannerek bardzo ważnej akcji. Jeśli możecie jakoś pomóc - zróbcie to ! Czasem wystarczy po prostu przekazać linka dalej.

PS. Jak Wam się podoba mój telewizor? Nie wiem czemu, ale dziewczyna każe mi kupić nowy ;)
Dokładnie. Ten tytuł oddaje to jak czuję się ja i wielu innych, którzy pokochali Dianę w trakcie programu You Can Dance. I nawet nie chodzi o to, że jest świetną tancerką, ale przede wszystkim ma wyrazistą osobowość, jest jakaś i to w niej cenie. Niestety nie docenili tego widzowie i Diana musiała rozstać się z YCD.
Wasze komentarze